czwartek, 23 sierpnia 2012

` One Direction - Smutne imaginy ♥

                                        `Liam Payne ...

Tego dnia wprowadziłaś się do swojego nowego mieszkania.Po rozpakowaniu się wzięłaś telefon i wyszłaś z domu,aby zwiedzić okolicę.Schodząc na dół wpadłaś na kogoś i wypadł Ci telefon.Gdy schyliłaś się po niego,obcy dla Ciebie chłopak niechcący dotknął twojej dłoni,ponieważ chciał podać Ci komórkę.Podniosłaś głowę i zaniemówiłaś.Przed twoimi oczami widniała postać wysokiego szatyna o pięknych lśniących oczach.Byłaś zauroczona.
- Hej ! - powiedział chłopak
- Hej !
- Bardzo Cię przepraszam za całe zdarzenie,ale byłem tak zamyślony,że nie zauważyłem Cię
- Nic się nie stało - odpowiedziałaś z uśmiechem
- Jestem Liam,a ty ?
Przedstawiłaś mu się po czym powiedziałaś :
- Wybacz ale muszę już iść,ponieważ chcę pozwiedzać nową okolicę.
- Mieszkasz tutaj ? - zapytał uprzejmie
- Tak.Właśnie dziś się wprowadziłam.A ty ?
- Mieszkam pod czwórką
- Niesamowite ! Ja pod szóstką
- Heh.Mam pomysł ...
- Jaki ?
- Może oprowadzę Cię po okolicy co ?
- Hmmm ... W sumie dlaczego nie ?
Chłopak uśmiechnął się do Ciebie i wyszliście zwiedzać.Tak zaczęliście tą piękną znajomość.
Jesteś z Liamem zaledwie miesiąc,a wasza miłość jest bardzo mocna.Pewnego wieczoru wyszłaś przed dom,aby się przewietrzyć.Nagle podeszło do Ciebie dwóch chłopców,którzy zaczęli ciągnąć Cię w ciemne miejsce.Zaczęłaś krzyczeć.Na szczęście Liam wszystko słyszał i  szybko wybiegł z domu.Przegonił chłopaków i podszedł do Ciebie.
- Nic Ci nie jest kochanie ?
- Nie ...
Liam mocno Cię przytulił i dał ci buziaka.
Gdy chłopak odprowadził Cię pod drzwi twojego mieszkania powiedział:
- Bardzo cię kocham wiesz ?
- Wiem to kochanie ... Ja Ciebie też ...
- Pójdę już ...
- Spoko ... Dziękuję Ci za pomoc mój ty bohaterze - powiedziałaś z uśmiechem
- Nie ma za co ... Nikomu nie pozwolę Cię skrzywdzić
- Pa ;*
- Do jutra kochanie ...
Liam wyszedł jeszcze na chwilę przed blok.Nagle poczuł mocne uderzenie w tył głowy.Upadł na ziemię.Stałaś wtedy przy oknie i wszystko widziałaś.Zdenerwowana szybko wybiegłaś z domu.Przytuliłaś Liama i zadzwoniłaś po pogotowie.Gdy przyjechała karetka bez zastanowienia wbiegłaś do niej za Liamem.Kiedy chłopak był już po wszystkich badaniach,usłyszałaś głos lekarza:
- Czy mogę Cię na chwilę do siebie prosić ?
- Oczywiście ... Słucham pana ...
- Nie wiem jak ci to powiedzieć .....
- Co się stało ?
- Twój chłopak ... on ... zostało mu mało czasu ....
- Jak to ?
- W wyniku uderzenia zrobił się krwiak ... Nic już nie możemy zrobić ... Zostało mu parę minut ...
Szybko poszłaś do ukochanego.Złapałaś go za rękę i ze łzami w oczach powiedziałaś:
- Kocham Cię ! I nigdy nie przestanę ...  Już niedługo się spotkamy ....
Liam zamknął oczy ... Już na zawsze ... To był koniec ...
Twoje serce nie miało już dla kogo bić ... Wzięłaś garść tabletek i popiłaś je alkoholem.
To był koniec ... Ale nie waszej miłości .... < 3.

                         `Zayn Malik ...

Byłaś bardzo smutna,ponieważ pokłóciłaś się z najlepszą przyjaciółką.Wybrałaś się na spacer do pobliskiego parku.Usiadłaś na ławce z bardzo smutną twarzą.Nagle podszedł do Ciebie młody,przystojny brunet o pięknych oczach.
- Hej mam na imię Zayn - powiedział chłopak,
- Cześć - odrzekłaś unosząc głowę,
- Jak ci na imię ? - spytał,
Przedstawiłaś mu się po czym on zapytał :
- Co się stało ?
- Pokłóciłam się z najlepszą przyjaciółką,i boję się ,że mi nigdy nie wybaczy ...
- Nie przejmuj się,na pewno się pogodzicie ... Może wybierzemy się na spacer ?
I tak zaczęła się wasza znajomość ....
Jesteś z Zaynem już ponad rok ...
Tego dnia pod twój dom przyjechało piękne czarne Porshe Carrera.Nagle słyszysz dzwonek do drzwi,otwierasz a tam Zayn z piękną różą.Wręcza Ci ją po czym zapraszasz go do środka.Chłopak był lekko zagubiony.Zapytałaś go co się stało.On odpowiedział,że chce się o coś zapytać ale boi się twojej reakcji.
- Zayn mów o co chodzi mi możesz mówić wszystko przecież wiesz - powiedziałaś
- Okej... - zaczął... Mam do ciebie pytanie ...
- Jakie ?
- Czy mogłabyś dziś u mnie nocować ?
- Jejku ! I ty bałeś się o to zapytać ? Jasne,że mogę ... - odparłaś całując Zayna w policzek ;*
- Naprawdę ? To wspaniale - odpowiedział brunet,
- Pójdę tylko wziąć prysznic,przebiorę się i zaraz będę ok ?
- Jasne - powiedział Zayn
Pół godziny później wychodzisz z łazienki,pakujesz swoje rzeczy,zamykasz drzwi i wsiadasz z brunetem do jego Porshe.Po 20 minutach jesteś u niego w domu.
- Czuj się jak u siebie - mówi Zayn
- Spoko - odpowiadasz z zadziornym uśmiechem
Jest godzina 22.00 Zayn zaprowadził Cię do salonu przygotował pyszną pizzę i drinki z alkoholem.Zaczęliście oglądać Horror.Bałaś się więc Zayn przysunął się do Ciebie i mocno Cię przytulił gryząc pizzę.Film skończył się około godziny 1.00 w nocy.Oboje byliście lekko pijani.Zayn zaprowadził Cię do sypialni i położył się obok Ciebie.Pocałował Cię.Obydwoje nie mogliście zasnąć.Wtedy Zayn powiedział:
- A może wybierzemy się na wycieczkę moim nowym samochodem ?
- Oczywiście to super pomysł ! - Krzyknęłaś ucieszona.
10 minut później wsiedliście do auta
- Tylko jest jeden problem - powiedział Zayn
- Jaki ? - zapytałaś cicho
- Pas od strony pasażera jest popsuty i nie będziesz mogła się zapiąć
- W porządku przecież nic się nie stanie, jest okej - powiedziałaś
Zayn odpalił silnik i ruszył.Jechaliście pustą drogą.Nie było tam nikogo oprócz was.Nagle Zayn z powodu zbyt dużej ilości alkoholu we krwi nie zauważył najeżdżającego tira i stracił panowanie nad kierownicą.Wjechaliście w drzewo.Mocno uderzyłaś głową o szybę samochodu.Zayn był bardzo przestraszony,wyciągną Cię z samochodu i położył na ziemi.Przykrył Cię swoją bluzą ,mocno przytulił do siebie i powiedział:
- Kochanie ! Otwórz oczy !
Po czym zadzwonił po karetkę.Zabrali cię do szpitala,niestety straciłaś przytomność.Na sam koniec usłyszałaś słowa swojego ukochanego:
- Kocham Cię i nie przestanę ! Nigdy ...
Zasnęłaś ... Już na zawsze ...
2 tygodnie później Zayn upił się,wziął z szuflady pistolet ojca i powiedział:
-To moja wina ! Skoro nie ma Ciebie ze mną,to ja będę z Tobą ...
Po czym oddał strzał ...
I chociaż może nie byliście razem tu na dole,to wasza miłość była na tyle silna ,że spotkaliście się na górze ... < 3.

                             `Niall Horan ...

Siedzisz sama w domu.Bardzo się nudzisz.Postanowiłaś wejść na Czaterię.Nagle do rozmowy zaprosił Cię chłopak,który miał nick Nialler.Rozmowa przebiegała bardzo przyjemnie.Byłaś zafascynowana chłopakiem.Okazało się ,że mieszkacie w tym samym mieście.Umówiliście się.Kiedy po raz pierwszy zobaczyłaś Nialla,zaniemówiłaś z wrażenia.Był to młody,przystojny blondyn o niebieskich oczach.Gdy już spotkaliście się,Niall zaprosił Cię na spacer a później na waniliowe lody.Czuliście się razem wspaniale.I tak zaczęła się wasza znajomość.
Jesteście ze sobą już 2 lata.Tego dnia odwiedziłaś Nialla.Oglądaliście razem filmy i jedliście pizzę.Byłaś z nim bardzo szczęśliwa.Wybiła godzina 22.00.Musiałaś iść do domu.
- Kochanie muszę już iść - powiedziałaś
- Dlaczego ?
- Miałam być w domu o 22.00
- Szkoda.Może Cię odprowadzę ?
- Nie trzeba ... Na pewno jesteś zmęczony po trasie koncertowej
- Ale jest już ciemno - powiedział chłopak
- To nic, jeśli coś się będzie działo to zadzwonię ok ?
- W porządku ; *
- Pa kochanie ; *
- Pa ;*
I wyszłaś z domu przystojniaka.Kiedy szłaś drogą,ktoś krzyknął w twoją stronę.Odwróciłaś się i zobaczyłaś postać swojego brata,który wyjechał 5 lat temu.Byłaś za nim mocno stęskniona,więc rzuciłaś się mu na szyję i mocno przytuliłaś.Niestety zapomniałaś wziąć od Nialla bluzę.Więc postanowił Ci ją oddać.Nie wiedziałaś tylko,że blondyn szedł za tobą i widział Cię z obcym chłopakiem.Dla Ciebie to był brat,ale Niall nie wiedział o tym.Zaniemówił i odzszedł rzucając na ziemię bluzę.Na drugi dzień zadzwoniłaś do Nialla.Niestety włączyła się poczta głosowa.Postanowiłaś do niego pojechać.Zadzwoniłaś do drzwi,ale nikt ich nie otwierał.Zaniepokoiłaś się,ponieważ nigdy wcześniej nic takiego się nie wydarzyło.Wróciłaś do domu.Usiadłaś na łóżku i zaczęłaś płakać.
- Gdzie jest Niall?! - wrzasnęłaś smutno
Nagle do głowy przyszła ci pewna myśl.Przecież Niall miał niedaleko domu swój mały domek,do którego czasami chodził,gdy chciał pobyć sam i pomyśleć nad różnymi sprawami.Zdenerwowana szybko opuściłaś mieszkanie i pobiegłaś do domku.Zapukałaś do drzwi ,ale nikt nie otwierał.Już miałaś opuścić to miejsce,ale przypomniałaś sobie,że pod parapetem leży zapasowy klucz do domku.Wzięłaś go i otworzyłaś drzwi.Było tam cicho.
- Niall ? Jesteś tutaj ?
Nagle zobaczyłaś,że zza kanapy wystaje czyjaś ręka.Podbiegłaś,aby zobaczyć co to.Niestety nie przypuszczałaś ,że to co zobaczysz będzie dla Ciebie koszmarem.Na podłodze leżał Niall.Obok niego strzykawka z trucizną oraz zdjęcie twoje i tajemniczego chłopaka z którym się przytulałaś.Podeszłaś do Nialla i zapytałaś płacząc :
- Dlaczego to zrobiłeś ?
- Skoro nie mogę być z tobą,to nie będę z nikim innym - wybełkotał Niall
- Kochanie ty nic nie rozumiesz !
- Rozumiem ... Po prostu mnie już nie kochasz ...
- Niall ! Kocham Cię ...
Szybko zadzwoniłaś po karetkę.
- Kochanie nie zamykaj oczu ! Błagam ! ...Kocham Cię ....
To były ostatnie słowa jakie usłyszał od Ciebie twój ukochany.Zanim przyjechało pogotowie,mocno przytuliłaś Nialla,wzięłaś do ręki strzykawkę i z całej siły wbiłaś ją w rękę.Wstrzyknęłaś sobie truciznę.
- Kocham Cię ! Wytłumaczę Ci to jak do Ciebie przyjdę,tam na górę ...
To były twoje ostatnie słowa, jakie wypowiedziałaś tego koszmarnego dnia.Twoje serce przestało bić,bo już nie miało dla kogo.W ten właśnie sposób udowodniłaś jak bardzo kochałaś Nialla.
I chociaż skończyło się wasze wspólne życie na ziemi,to byliście razem już na wieki tam na górze.
Już na zawsze byliście razem w tym lepszym świecie ... <3.

                      `Louis Tomlinson ...

Ten dzień był dla Ciebie straszny.Właśnie zerwałaś z chłopakiem.Wybrałaś się na spacer.Przechodziłaś obok nowo otwartego baru.Postanowiłaś do niego wstąpić.Nie chciało Ci się żyć.Zamówiłaś jedno piwo.Nagle do twojego stolika podszedł przystojny szatyn.Jego oczy lśniły jak gwiazdy.
- Hej ! - powiedział uprzejmie
- Cześć ...
- Jestem Louis
Ty również się mu przedstawiłaś i zaczęliście rozmowę.Lou powiedział,że podszedł do Ciebie,ponieważ spodobałaś mu się.Byłaś ucieszona.Tak zaczęliście znajomość.
Jesteście parą od 2 lat.Bardzo mocno się kochacie.Spotykaliście się codziennie.Pewnego dnia zaproponowałaś:
- Kotku może wybierzemy się na jezioro ?
- Hmmm ... W sumie to nawet niezły pomysł ...
- No ...
Poszłaś się przebrać i spakować.Pojechaliście.Dotarliście na miejsce.Rozłożyliście koc i położyliście się na nim.Pocałowałaś Louisa.
- Idę popływać - powiedziałaś
- Okej spoko ...
Louis bał się przyznać,że nie umi pływać.
Wskoczyłaś do wody.Płynęłaś coraz dalej.Nagle poczułaś,że zaczynasz tonąć.Krzyknęłaś:
- Pomocy ! Louis ! Tonę !
- Hahaha ! Nie żartuj !
- Pomocy !
Nagle Lou zorientował się,że ty wcale się nie wygłupiasz i,że mówisz serio.Chłopak nie wiedział co zrobić ponieważ nie umiał pływać,natomiast jego miłość do Ciebie była tak mocna,że wyszedł na skałę i wskoczył za tobą do wody.Próbował Cię z niej wyciągnąć.Niestety nie udało mu się.Mocno złapał Cię za rękę i powiedział :
- To już koniec ... To moja wina ...
- Nie prawda ...
- Kocham Cię !
Oboje zeszliście na dno.Nikt was nie widział.Miesiąc później znaleziono wasze ciała na dnie jeziora.
Wasza miłość była tak mocna,że zakończyliście ją razem.Chociaż nie wiem czy zakończyliście ją tak do końca,ponieważ byliście razem w niebie ... < 3.

                          `Harry Styles ...

Był pierwszy dzień szkoły.Wstałaś zaspana.Poszłaś się umyć i ubrać.Bardzo cieszyłaś się z pierwszego dnia w nowej szkole.Wyszłaś z domu.Wsiadłaś do autobusu.Kiedy dotarłaś już na miejsce,nie wiedziałaś gdzie pierwsze pójść.Szkoła była wielka.Liczyła około 1000 osób.Pospacerowałaś trochę i weszłaś do budynku.Zadzwonił dzwonek.Pierwszą lekcją była godzina wychowawcza.Miała odbyć się w klasie 107.Weszłaś do sali i zajęłaś miejsce.Nikogo nie znałaś,ponieważ byłaś nowa.W klasie były już zajęte wszystkie ławki,oprócz tej obok Ciebie.Za jakieś 3 minuty do klasy wszedł bardzo przystojny szatyn.Usiadł obok Ciebie i uśmiechnął się życzliwie.Odwzajemniłaś się.Minęła lekcja.Wszyscy wyszli z klasy.Gdy stałaś bok swojej szafki,podszedł koło Ciebie kolega z ławki obok.
- Hej ! - powiedział
- Siemka !
- Ej ! Czy my przypadkiem nie chodzimy razem do klasy ?
- Rzeczywiście.Siedzimy obok siebie.
- Jestem Harry ...
- Miło mi ...
Ty również przedstawiłaś się chłopakowi i uśmiechnęłaś się do niego.Zadzwonił dzwonek na kolejną lekcję.Była to matematyka.Nie lubiłaś matmy,ponieważ byłaś z niej słaba.Nauczyciel rodzał zadania.Gdy dostałaś kartkę byłaś przerażona.Nie potrafiłaś rozwiązać zadania.Harry zauważył twoją bladą twarz.
- Hej ! Co jest ?
- Nie potrafię tego rozwiązać ...
- Podaj kartkę ...
- Ale jak to ?
- Jestem dobry z matmy,więc pomogę Ci
Więc zamieniliście się kartkami.Po lekcji podszedł do Ciebie Harry.
- Słuchaj ! Mam pewien pomysł ...
- Jaki ?
- Skoro nie idzie Ci z matmy to ja chętnie wytłumaczę Ci kilka rzeczy
- Hmmm... Korki ? Spoko ...
Więc pewnego dnia do twojego domu przyszedł Harry.Rozłożył książki i zaczął tłumaczyć zadanie.Niestety ty skupiałaś się tylko na przystojniaku.Byłaś nim zafascynowana.Ty też mu się podobałaś.Zaczęliście się przyjaźnić.Później przeistoczyło się to wielką miłość.
Jesteś z Harrym już ponad pół roku...
Pewnego razu umówiłaś się z nim na wycieczkę jego nowym motorem.Miał być u Ciebie o 19.00.Była już 19.30.Zaniepokoiłaś się.Nagle do drzwi zadzwonił dzwonek.To był Harry.Wytłumaczył spóźnienie,po czym wsiedliście na motor.
Jechaliście bardzo szybko około 150 km/h.Tylko Harry miał kask.Nagle usłyszałaś:
- Kochanie ....
- Słucham ?
- Powiedz,że mnie kochasz ...
- Kocham Cię !
- Powiedz to jeszcze raz ...
- Kocham Cię !
- A teraz zdejmij mój kask ...
- Nie rozumiem ... Po co ?
- Nic nie mów tylko zrób to o co cię proszę ...
- Kotku zwolnij ! Boję się ... !
- Przytul mnie mocno ...
Okazało się,że w motorze popsuły się hamulce.Uderzyliście w drzewo ... Harry nie przeżył.Płakałaś.Zdjęłaś mu z szyi naszyjnik.3 dni po jego śmierci wzięłaś jego wisiorek i rzuciłaś się z mostu.
Dusze twoja i Harrego były razem na zawsze ... <3.
 

Wbijajcie tutaj :

Klik

Klik

Klik








 Blogg by Klaudia ... ♥.!

 



4 komentarze:

  1. Jeju !! Niesamowite . Ryczę jak małe dziecko ;'( To jest cudee !

    OdpowiedzUsuń
  2. http://kwiatowa16.blogspot.com/
    ojeju piękne

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest przesłodzone i prawie takie same zamist powtarzac hidtorie ja z harrym wymysl cos swojego wszytsko konczy suie smiercia a zaczyna smutkiem albo strachem, to jest tak słodkie jak galaretki w czekoladzie ze sie pozygac mozna jest tez strasznie denne popracuj troszke

    OdpowiedzUsuń